
Wednesday, April 2, 2008
Monday, February 18, 2008
Tuesday, February 12, 2008
Monday, January 21, 2008
Mąż do Żony

Czy można krócej, piękniej, dosadniej?
You light me up little girl, like the 4th of July
I love you more than every single star man in the sky
You are the best damn thing that ever happened to me
Want to take you home start making family
You are a damn fine lady like no other
Want to introduce you to my father and my mother
I'm so damn happy you want to be my lover
Can't wait to get you home and get you under the covers
Daniella be my cinderella
Won't you come around and be my baby
Daniella, don't you remember won't you come
Daniella
Daniella
Daniella
I remember the day I asked
Your parents for your hand
Nearly knocked them off their feet
They could not hardly stand
The same day I asked you be my wife to be
I said m-m-m-m-m-m-m-m marry me
I said I promise to love you and treat you right
Give you the proper respect you deserve
Every day and night
Give you good good lovin' 'til the morning light
And I promise we will never, ever
Ever fight, yeah right yeah
Sunday, January 20, 2008
INTO THE WILD
Wednesday, November 14, 2007
"...Wybór należy do Ciebie"
Aura na zewnątrz skłania ku sposobom spędzania wolnego czasu w domu...głównie pasywnie. Telewizor plus "kablówka" doskonale wpisują sie w ten kanon "aktywności jesiennej". Perspektywa prawie 60 kanałów telewizyjnych, a wśród nich wielu tematycznych napawa radością mimo świadomości przepuszczania czasu przez palce.
Klikamy więc jak szaleni oglądając, a raczej przeglądając wszystko jak leci, bo trudno mówić o oglądaniu czegokolwiek przez mniej więcej 10 sekund. Wiadomości, klik, Fakty, klik, pani reklamująca coś tam, klik, pan z wyraźnym nadciśnieniem krzyczy na tle budynku jakieś organizacji, klik, bokserzy niemiłosiernie ciężko zarabiają na życie, klik, pani gotuje, klik, statek kosmiczny, klik, pan cos je, klik, program przyrodniczy, klik, pan gotuje, klik… zaraz zaraz, dużo tu Tych co gotują. Po jakimś czasie dociera do mnie, że w zasadzie polityka i gotowanie to chyba najpopularniejsze tematy wszystkich telewizji. Jak „mówi” Minister:
Polityka albo Gotowanie- wybór należy do Ciebie.
Wybór z pozoru trudny, lecz po przemyśleniu skutków obu dochodzę do wniosku, że polityka choć bardziej emocjonująca, pozostawia jednak nieodwracalne zmiany w systemie nerwowym, zaś skutkiem oglądania gotowania na ekranie jest zazwyczaj wycieczka w kierunku lodówki.
Klikamy więc jak szaleni oglądając, a raczej przeglądając wszystko jak leci, bo trudno mówić o oglądaniu czegokolwiek przez mniej więcej 10 sekund. Wiadomości, klik, Fakty, klik, pani reklamująca coś tam, klik, pan z wyraźnym nadciśnieniem krzyczy na tle budynku jakieś organizacji, klik, bokserzy niemiłosiernie ciężko zarabiają na życie, klik, pani gotuje, klik, statek kosmiczny, klik, pan cos je, klik, program przyrodniczy, klik, pan gotuje, klik… zaraz zaraz, dużo tu Tych co gotują. Po jakimś czasie dociera do mnie, że w zasadzie polityka i gotowanie to chyba najpopularniejsze tematy wszystkich telewizji. Jak „mówi” Minister:
Polityka albo Gotowanie- wybór należy do Ciebie.
Wybór z pozoru trudny, lecz po przemyśleniu skutków obu dochodzę do wniosku, że polityka choć bardziej emocjonująca, pozostawia jednak nieodwracalne zmiany w systemie nerwowym, zaś skutkiem oglądania gotowania na ekranie jest zazwyczaj wycieczka w kierunku lodówki.
Wednesday, October 31, 2007
graj dużo- będziesz wielki !!!
Czego można się spodziewać po obywatelu Wielkiej Brytanii, grającym na gitarze i osiadłym w Polsce. Każdy zdrowy na umyśle słuchacz bez zastanowienia wymieni OASIS, BLUR, MANIC'S, THE STEREOPHONICS itd...Otóż w przypadku frontmana, wokalisty, kompozytora Marcina Paska sprawa jest już nie tak oczywista, "artystyczna głowa" projektu PAPILLA lubi bawić się z odbiorcą.O ile w warstwie muzycznej jeszcze na pierwszy "rzut ucha" można wypatrzyć pojedyncze brytyjskie zajawki, o tyle teksty wyraźnie odbiegają od brytyjskiej britpopowej sztampy. Warto powiedzieć, że ogromna tu zasługa i myślenie dwóch pozostałych filarów projektu, Pawłów - Grabowskiego (bas) i Rozkruta (perkusja), dzięki którym "baza" grana na gitarze akustycznej nabiera właściwej głębi wyrazu. Sekcja lubi zaskoczyć kolażem gatunkowym, gdzie transowa linia basu idealnie współgra z akustyczną estetyką perkusji. Tu nie ma miejsca na wynurzenia typu "jak to Gienek młócił Elę,a ona teraz nie chce go", nie ma też co liczyć na proste, "ułożone" historie z happyend'em. Tu jest życie jakie jest, bez kolorowania, bez hollywoodzkich uniesień. W sposobie interpretacji Paska czuć jakąś prawdziwość, szczerość, zadumę, a także sporą dawkę brytyjskiego humoru. Jak wspomniałem muzyka też nie poddaje się prostym klasyfikacjom. Punktowany, szarpany, energetyczny temat potrafi nieomal niezauważenie przejść w hipnotyzujący trans, by za moment zaskoczyć słuchacza pięknym onirycznym tematem.Słychać tu wszystkich wielkich wyspiarzy minionego stulecia, a jednak nawiązania do klasyki, co chwilę wymykają się percepcji co leniwszego słuchacza. Jak najprościej i najbardziej obrazowo opisać co się tu dzieje? Tu Dylan pije ze Stonsami, Ben Harper podaje do stołu, Tom Waits wraz z Pearl Jam serwuje drinki, Dave Mathews wyciera stół, a Blur i Beck w kącie sali co jakiś czas nieśmiało proszą o autografy. Aha zapomniałbym o Ashcroft'cie zamiatającym niedopałki petów z podłogi po gościach.Nad tą muzyką unosi się aura przestrzeni, wolności i nieskrępowania. Stąd najłatwiej zakwalifikować tę muzykę, jako muzykę drogi.Tu od pierwszych dźwięków pachnie kinem Jarmuscha, Wendersa i im podobnych. To muzyka ucieczki. Ucieczki od mainstrea'mu, układów, zależności...To muzyka ludzi wolnych.......
www.papilla.com.pl
www.papilla.com.pl
Subscribe to:
Posts (Atom)





